A tutaj wczorajsze spotkanie dnia Jadzi z chińskim wróżbitą, który zaczepił ją na ulicy przed wejściem do parku i uparł się, że przepowie jej przyszłość czytając z dłoni...

... która ogólnie rzecz biorąc rysuje się w samych superlatywach: kasa, sława i zabawa !

Ale aby wróżba była kompletna, było jeszcze losowanie magicznych karteczek ...

Chociaż Jaga wydaje się pozostawać dość sceptyczna - w sumie to dość ewidentne, skoro nie rozumiała ani słowa ...

... no ale sami zobaczcie, jaka to wspaniała i sugestywna wróżba : żyć nie umierać !

Gościu wydawał się tylko nieco rozczarowany faktem, że otrzymał za wróżbę pięć juanów (aby zobrazować pragnienie otrzymania banknotu o większym nominale wzniósł się na szczyty swojej komunikatywności), ale to chyba dość, skoro nie pomyślał o zapewnieniu tłumaczenia ? ;)